Dwóch zawodników wzmocniło Juranda Ciechanów. To 32-letni Sławomir Dmowski i 19-letni Damian Kurowski.

Sławomir Dmowski jest doskonale znany ciechanowskim kibicom, bowiem w przeszłości występował w Jurandzie. Ostatni mecz w niebiesko-biało-czerwonych barwach rozegrał w sezonie 2011/2012, wówczas Jurand reprezentował Ciechanów na parkietach PGNiG Superligi. W ostatnich latach zawodnik występujący na pozycji obrotowego był związany z drugoligową Trójką Ostrołęka.

– Zdobywaliśmy bardzo mało bramek z koła w zeszłym sezonie, dlatego szukaliśmy obrotowego i go znaleźliśmy. Będzie to dla nas bardzo duże wzmocnienie, zarówno w obronie jak i w ataku. Sławek jest w bardzo dobrej formie fizycznej, co udowadnia na treningach. To zawodnik charakterny, potrafi walczyć w obronie, ma serducho do walki, ponadto dzieli się swoim boiskowym doświadczeniem z młodszymi kolegami – powiedział Arkadiusz Chełmiński, trener Juranda.

Damian Kurowski to z kolei wychowanek UKS Conrad Gdańsk, następnie trafił do Wybrzeża Gdańsk. Może pochwalić się bardzo dobrymi warunkami fizycznymi – 193 cm wzrostu i 93 kg wagi, występuje na pozycji rozgrywającego. W ubiegłym sezonie nie przebił się w pierwszoligowym Samborze Tczew, dlatego został wypożyczony do drugoligowego zespołu Latocha Agropom Gniew, gdzie imponował skutecznością.

– Damian to bardzo młody, perspektywiczny zawodnik. Do tej pory nie miał możliwości większego grania. W Ciechanowie taką szansę dostanie. Jest to bardzo wysoki chłopak, do tego silny, potrafi grać na rozegraniu – ocenił trener Chełmiński.

Sławomir Dmowski będzie występował w Jurandzie z numerem 13, zaś Damian Kurowski z numerem 55. Obaj zawodnicy trafili do Ciechanowa na zasadzie transferu definitywnego. W ubiegłą sobotę wystąpili w towarzyskim turnieju w Płocku.

– Każda osoba związana z klubem chce, żeby drużyna z roku na rok była silniejsza, ale mierzymy siły na zamiary. Staramy się systematycznie wzmacniać zespół i delikatnie podnosić poprzeczkę. Widać chęć i zapał zawodników do pracy. Jestem zadowolony, że dokonaliśmy tych transferów – podsumował prezes Piotr Serbista.

fot. Zenon Lewandowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *